Program Adaptacyjny „Pomóżmy dzieciom rozwinąć skrzydła”

Szczegółowe informacje o tygodniach adaptacyjnych na rok szkolny 2017/18 znajdują się tu:

http://padre.franciszkanie.pl/?p=3477

 

________________________________________________________________________

Rozpoczęcie edukacji przedszkolnej to trudny moment dla wielu dzieci, ale także i ich opiekunów. Włączanie dziecka do grupy rówieśników stanowi często pierwszą rozłąkę z najbliższymi. Niektóre dzieci pokonają próg przedszkola z łatwością i otwartością, a niektóre z uporem, strachem i cierpieniem.  Mając na uwadze nasze dotychczasowe doświadczenie dotyczące pierwszych dni przedszkolaków w Promyczkach, postanowiliśmy, że do tematu adaptacji podejdziemy na wszystkich możliwych płaszczyznach. Sukcesem do łatwej i szybkiej adaptacji jest m.in. właściwa  współpraca na linii nauczyciel-opiekun-dziecko i komunikacja z dzieckiem jednym językiem. Dlatego też stworzony został nasz autorski Program Adaptacyjny „Pomóżmy dzieciom rozwinąć skrzydła”, zakładający działania na wielu poziomach, ale przede wszystkim przeszkoleniu nauczycieli i rodziców z zakresu adaptacji dziecka w przedszkolu, po to by uniknąć sytuacji, które podcinają małe skrzydła.
Realizacja programu rozpoczyna się wykładem dla rodziców poruszającym temat emocji dziecka i form wspierania jego adaptacji w przedszkolu, a także indywidualnymi konsultacjami (przed rozpoczęciem roku szkolnego). Następnie już przeszkoleni rodzice i nauczyciele spotykają się przez cały tydzień razem z dziećmi w Promyczkach (ostatni tydzień sierpnia, bądź pierwszy tydzień września). Wspólnie się bawią, śpiewają, tańczą. Poznają otoczenie przedszkola i ciocie w nim pracujące. Pozwala to wszystkim z mniejszym stresem rozpocząć wrześniowe zajęcia.
W ankietach wypełnionych przez rodziców w 2014 roku  95% z nich stwierdziło, że program adaptacyjny jest potrzebny, zaś 91% jest zdania, że program pomógł dziecku w przygotowaniu do przedszkola. Ta statystyka dopinguje nas do dalszych działań!

Zasady adaptacji dzieci podczas zajęć tygodnia adaptacyjnego w naszych Promyczkach:

Adaptacja dziecko, to także adaptacja rodzica:
– zanim pomyślisz o adaptacji dziecka, pomyśl o swojej adaptacji i swoich emocjach (szczególnie istotne gdy rodzic ma poczucie przymuszenia oddania dziecka do przedszkola, a nie wynika to z jego wnętrza)

– rodzic musi czuć się dobrze, mieć pewność, że to właściwe miejsce i czas, ważne jest także poczucia bezpieczeństwa rodzica – dziecko bardzo dobrze odczytuje emocje rodzica, jego gesty

– rodzic jest oparciem dla dziecka i musi odnaleźć w sobie siłę

– zaakceptowanie tempa i gotowości dziecka – szanowanie jego decyzji; dziecku odpowiada poczucie, że posiada przestrzeń do adaptacji; nie naleganie i nie wymuszanie, dlatego  nauczyciel „nie wyciąga dziecka na siłę”, gdy nie jest ono gotowe do aktywności, a rodzic „nie wypycha go na siłę”; stwarzana jest atmosfera, która ma zachęcić dziecko do samodzielnego dołączenia się do zabawy

– nie wyśmiewanie, nie krytykowanie i nie umniejszanie lęków dziecka

– akceptujemy dziecko takie, jakie jest, ze swoim zawstydzeniem, strachem, lękiem, płaczem i innymi emocjami, z którymi przyszło do przedszkola i okazywanie szacunku wobec tych uczuć

– nie rozmawiaj przy dziecku o swoich lękach i obawach

– nie krytykuj płaczu dziecka, daj mu prawo do tego; pozwoli mu to rozładować emocje; płacz to często jest to podstawowy kanał komunikacji informujący o potrzebach, napięciu; najlepiej wtedy po prostu przytul dziecko;  płacz dziecka w przedszkolu nie oznacza, że jest mu tam źle

– podczas zabawy w przedszkole zamieńcie się rolami – poćwiczcie przede wszystkim rozstania, ściskajcie się, przesyłajcie buziaczki, machajcie – najpierw pozwól maluszkowi pokazać jak się żegna, później pokaż sam/a jak dobrze można się rozstać; możecie używać w tej zabawie pacynek, lalek, figurek zwierząt, róbcie to wiele razy

– kiedy dziecko nie chce „zejść z rąk” nie wyrywamy go i nie porzucamy, oznacza to, że potrzebuje jeszcze czasu, nazwijmy wówczas trudne uczucia, a nie ponaglajmy i nie dajmy do zrozumienia, że już musi bo np. jest duży, Zosia już została, itp. To jest skuteczne nie od razu, ale daje trwały efekt po czasie

– najczęściej jest tak, że nacisk kogoś, aby dziecko szybko się przyzwyczaiło do przedszkola podczas gdy ono nie jest na to gotowe, cofa cały proces

-dla dzieci mających problem z przekroczeniem progu przedszkola pozostawienie otwartych drzwi, tak by mogło swobodnie obserwować zajęcia i włączyć się do zabawy, wtedy, gdy uzna, że jest na to gotowe, nie wysyłaj dziecka na siłę mówiąc: „No idź, idź” niech to będzie jego decyzja

– wykorzystujcie zainteresowania dziecka, zbudujcie wokół niego temat zajęć, powtarzajcie ulubioną zabawę, itp.

– podczas zajęć adaptacyjnych bądź aktywny, zacznij się sam bawić, jeśli Twoje dziecko nie jest jeszcze na to gotowe; pokaż mu, że jest fajnie:-)

– nie zmuszaj dziecka do dzielenia się zabawkami

– ważne jest zbieranie informacji o dziecku poprzez ankietę, obserwację i rozmowę z rodzicem, bądź otwarty i szczery

– pozostawianie miejsca na samodzielny wybór i decyzje – stwarzanie szansy, by wybierało i decydowało; dawanie alternatywy

– uznanie, że każde dziecko ma prawo do przebywania w przedszkolu z kimś bliskim tak długo, jak tego potrzebuje (zakładamy, że pierwszego dnia wszyscy rodzice uczestniczą w wspólnych zabawach, drugiego dnia próbują po pożegnaniu i poinformowaniu dziecka opuścić przedszkole i czekać na korytarzu)

– okazywanie wsparcia, wiary w dziecko, a także czułości i miłości/sympatii

– stosowanie zasady – nie masz obowiązku robić tego co inni, ale nie możesz innym przeszkadzać

– stosowanie metody wspólnego określania zasad w formie umów

– przyzwolenie na przynoszenie z domu czegoś osobistego i ważnego, np. przytulanki, zabawki, itp.

–   w początkowym okresie pobytu w przedszkolu może nastąpić zmiana zachowania dziecka, może np. zacząć budzić się w nocy, może chcieć spać z rodzicami, może nie chcieć jeść/pić, domagać się noszenia na rękach i traktowania jak dzidziuś, może się buntować, bić, pluć – to wszystko wynika z napięcia i kosztu emocjonalnego związanego ze zmianami, a także oznaką samego rozwoju; zaakceptuj te zachowania, one miną

– poniedziałki jak i dni po chorobie oznaczają czasem dla dziecka adaptację od nowa (dlatego wprowadziliśmy poniedziałek dniem z zabawką z domu)

– nie obiecujmy nagród za pozostanie w przedszkolu, oczekiwania będą rosły; zamiast materialnego prezentu ofiaruj mu czas na wspólną zabawę albo ułóżmy wspólnie z nim plan dnia: śniadanie, przedszkole, wizyta na placu zabaw/dziadków, obiad, jazda na hulajnodze…

 

 

„Jak możesz pomóc swojemu dziecku ?

Żeby pomóc córeczce, synkowi, w rozstaniu z Wami, warto przestrzegać pewnych zasad:

1. Już jakiś czas przed planowanym terminem oddania maluszka do żłobka lub przedszkola, ureguluj jego rozkład dnia według tego rytmu, jaki tam obowiązuje. Możesz, wybierając żłobek o to spytać lub zadzwonić i uzyskać taką informację. Dzięki temu, Twojemu Dziecku będzie łatwiej oswoić się z codziennymi zasadami w nowym miejscu. Dawaj mu jedzenie regularnie, kładź do spania o stałych porach, może wieczorem nieco wcześniej, by wstawanie poranne nie było problemem.

2. Pożegnanie musi trwać jak najkrócej. Przyprowadź lub przywieź maluszka, rozbierz i wprowadź na salę, oddając pod opiekę Pani Wychowawczyni. Ważne, by rozstanie odbyło się szybko i sprawnie. Każde dodatkowe pa!, każde ponowne przytulenie sprawia, że dziecko koncentruje się na swoich emocjach, swoim płaczu i coraz trudniej jest mu się uspokoić. Czas dla siebie, czas na wspólne utulanie wykorzystajcie w domu. Przedłużanie chwili pożegnania nie służy ani dziecku, ani żadnemu z opiekunów.

3. Jeśli Twoje dziecko weszło już na salę, nie zaglądaj, by zobaczyć, co robi, jak się bawi, czy płacze… Ono już sobie poradziło: zrobiło duży krok naprzód i opanowało swój smutek, płacz, jest gotowe do zabawy, stało się częścią grupy. Najgorsze, co możesz zrobić to pokazać się mu znowu w otwartych drzwiach. Dla swojego dziecka jesteś i będziesz najważniejsza, i na Ciebie będzie czekało. Gdy Cię zobaczy, odbierzesz mu to, co osiągnęło. Na pewno przybiegnie i – obojętnie, czy szybko wyjdziesz, czy zostaniesz, Twoje dziecko znowu będzie musiało zmierzyć się ze swoimi uczuciami, z zapanowaniem nad nimi. Lecz tym razem zajmie mu to o wiele więcej czasu, a każde następne otwarcie drzwi będzie przyjęte przez córeczkę lub synka   z   nadzieją   i   oczekiwaniem,   że znów zobaczy   w nich mamę…   Chcesz dowiedzieć się, jak sobie radzi Twoje dziecko, zadzwoń do żłobka, zapytaj. Na pewno uzyskasz taką informację.

4. By było mu łatwiej bez Ciebie, możesz zostawić Maleństwu, które rozumie już więcej, na początku coś, co do Ciebie należy, co Maluszkowi kojarzy się tylko z Tobą. Może to być pachnący Tobą sweterek, apaszka, może teczka Tatusia. Coś, co maluch może trzymać w rączkach, do czego może się przytulić. Ważne, by ta rzecz nie była mała. To nie powinna być szminka, grzebyk lub portfelik. Pomijając względy bezpieczeństwa, rozpacz po zgubieniu ‘Waszego kawałeczka’, będzie wielka.

5. Nie opowiadaj dziecku wcześniej zbyt wiele, o tym, jak będzie w żłobku lub w przedszkolu. Nie wiesz jak będzie. Możesz go zapewnić, że wybrałaś dobre, najlepsze, miejsce, że będą tam zabawki i koledzy. Ale nie zapewniaj, że będzie się bawił z kolegami, bo może nie nastąpi to od razu. Nie zapewniaj, że będą pyszne obiadki – z pewnością tak, lecz może Twoje dziecko nie lubi buraczków, a to one będą pierwszego dnia…

6. Nie obiecuj nagrody materialnej, zabawki, słodyczy za to, że Twój duży syn lub córeczka zostanie bez Ciebie – i nie będzie płakać. W ten sposób obarczasz dziecko zbyt   dużą   odpowiedzialnością.   Płacz   pomaga   zmniejszyć   lęk,   jest   sposobem odreagowania, uwolnienia nagromadzonych emocji. Obdarzaj malucha buziakami, przytulaniem, swoją obecnością.   Pamiętaj też, jeśli dziś kupisz mały prezent,   z każdym następnym dniem oczekiwania dziecka będą większe. Ono powinno poradzić sobie z uczuciami – dla siebie, nie: dla prezentu. Świadomość, że to potrafi właśnie da mu siłę na przyszłość.

7. Bądźcie konsekwentni. Jeśli jesteście zdecydowani, że Wasze dziecko będzie uczęszczało do przedszkola, nie zrażajcie się niepowodzeniami. One są częścią rozwoju. Gdy Mały człowiek uczy się wchodzić na schody, mądry rodzic nie wynosi go na rękach na ich szczyt. Mądry rodzic stoi tuż, za plecami dziecka, by go wspierać i złapać, lecz pozwala mu zdobywać samemu kolejne stopnie. Jeżeli oswajanie nowego miejsca trwa, Waszym zdaniem, zbyt długo, jeśli zmiany zachowania są trudne dla wszystkich, to nie jest jeszcze powód, by od razu rezygnować, by zabrać Maluszka stamtąd i pozostawić w domu. Warto w tej sytuacji zasięgnąć opinii pań opiekunek, pani kierowniczki lub porozmawiać z psychologiem. Nauczyć się, jak można pracować ze swoim dzieckiem, by nie uciekać od problemu, lecz pomóc się z nim uporać.

8.   Działajcie wspólnie.   W swoich działaniach, decyzjach bądźcie razem. Nie każ dziecku wybierać między Tobą i Mamą, między zdaniem Taty, a propozycją Mamy. Jeżeli postanowiliście coś razem, nie zmieniajcie tego postanowienia osobno.

9. Pamiętaj, że każde dziecko ma swój czas dorastania do wymogów życia. Może się mimo Waszych wysiłków okazać, że Wasze dziecko nie jest jeszcze gotowe, by pozostawać bez Was. To zdarza się rzadko, lecz nie znaczy wcale, że ono się nie nadaje. Każde dziecko się nadaje, zawsze. Wasz Maluch potrzebuje tylko trochę więcej czasu, by sobie poradzić z odłączeniem od Was. Warto wówczas nie działać na siłę, lecz poczekać miesiąc lub kilka, by córeczka zaczęła z Wami współpracować, by synek chciał zostać z kimś innym. Wtedy także nie podejmujcie pochopnej decyzji wyłącznie w oparciu o własne przemyślenia lecz porozmawiajcie o niej z kimś jeszcze – z opiekunką, kierowniczką, dyrektorką placówki lub ze specjalistą.”

Autor: Katarzyna Wnęk – Joniec

http://www.katarzynawnekjoniec.pl/

Adaptacja Dziecka do żłobka, przedszkola, szkoły. Jak pomóc dziecku i sobie w trudnym procesie Adaptacji do placówki.
Fragm. książek i tekstów opublikowanych przez Urząd M. Krakowa oraz Urząd M. Torunia.Jak możesz pomóc swojemu dziecku ?